tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
@UROLOG dr n. med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA* ...
czytaj dalej »

ZATRUDNIĘ ELEKTRYKÓW, POMOC ELEKTRYKA, TEL. ...
czytaj dalej »

Baza firm
 
Aktualności

 Jeszcze o powodzi

 

Od kilku tygodni absorbuje nas padający śnieg i kłopoty komunikacyjne. Adrenalinę podniosły nam na chwilę wybory, ale tak naprawdę żyjemy już w klimacie nadchodzących świąt. Lubimy tę atmosferę rodzinnego spokoju i bezpieczeństwa, choinki, prezentów i mikołaja. Tęsknimy za nią, bo czujemy się wówczas szczęśliwi. Są jednak chwile kiedy wyglądając przez okno, zastanawiam się co dzieje się z tymi, którym powodziowy żywioł zniszczył kilka miesięcy temu życie, zniszczył spokój i odebrał marzenia. Jak radzą sobie tej zimy, jakie będą mieli święta, czy jest im ciepło, czy…? Zastanawiam się, bo wiadomości w mediach na ten temat ucichły. Brak informacji, to niekoniecznie dobra informacja. Życie powodzian toczy się dalej, ale jest to złamane życie. To jak po awarii komputera: wiele plików jest uszkodzonych, a wielu nie da się już uratować; trzeba sformatować dysk i zacząć wgrywać wszystko od początku. Dobrze, gdy znajdzie się ktoś, kto nam pomoże i podzieli się z nami tym, co ma.
Paradoksalnie dobra wola podzielenia się z potrzebującymi nie zawsze wystarcza. Przy większych akcjach konieczne jest dobre zaplecze organizacyjne, bez którego nawet najbardziej szlachetne idee biorą w łeb. Tak też było i w przypadku pomocy powodzianom. Media donosiły ciągle o tym, że na terenach powodziowych potrzebne jest absolutnie wszystko: lekarstwa, koce, pościel, ubrania, meble, sprzęt AGD i inne przedmioty potrzebne do codziennego życia. Otrzymywaliśmy informacje, choćby od mieszkańców Sandomierza, że przyjmą każdy dar, niekoniecznie nowe rzeczy i niekoniecznie w kompletach, ponieważ woda zabrała im WSZYSTKO, a to co zostało nie nadaje się do dalszego użytku.
Wielu mieszkańców naszego miasta chciało pomóc, ale okazało się, że poza sporadycznymi, kompletnie nie nagłośnionymi przypadkami, nie było prowadzonej żadnej większej zbiórki na ten cel. Oglądali się jedni na drugich, a czas płynął. Ci twierdzili, że nie mają odpowiednich pomieszczeń, tamci że nie ma się kto tym zająć, inni tłumaczyli się siedzibą na piętrze i trudnościami we wchodzeniu po schodach, jeszcze inni nie mieli pojęcia jak załatwić stosowny transport itp. Milczały organizacje i instytucje, które z założenia mają nieść pomoc innym. W efekcie opocznianie musieli zawozić dary dla powodzian do Tomaszowa Maz., bo tam na szczęście znaleźli się ludzie z inicjatywą, którzy nie bali się takiego wyzwania i poradzili sobie z organizacją pomocy. W innych miejscowościach zbierano nawet meble, lodówki i pralki. I nikt nie bał się, że ludzie przyniosą stare i niepotrzebne graty.
Wniosek jest prosty – nie od dziś wiadomo, że chcieć to móc. Być może, gdyby wówczas odbywały się wybory, kandydaci na radnych i burmistrzów prześcigaliby się w ogłaszaniu zbiórek i wysyłaniu samochodów ze swoim olbrzymim zdjęciem na pace i sloganami, że razem zrobią to, czy wspólnie mogą tamto.


rzep   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 49 (700) z dnia 10 Grudnia 2010r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »