tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
UROLOG - lek. med. Agnieszka Grabińska. ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »

Adaptacja poddaszy, sufity podwieszane, ściany ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Opoczno

 Sąsiedzi bez serca?

 





Do najważniejszych życiowych zasad zaliczam „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. Tego naucza religia, tak mi dyktuje serce. I wydawać by się mogło, że tą prawdą powinni kierować się wszyscy, którzy wierzą w nauki Jezusa. Niestety, wbrew tym zasadom nielicznym mieszkańcom bloku przy ul. Kossaka 4 i władzom spółdzielni ważniejsze niż bliźni jest prawo własności


W środę, 13 kwietnia około godz. 9.00 przy furtce wiodącej na teren Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Warsztatów Terapii Zajęciowej pojawili się pracownicy spółdzielni, którzy ustawili poręcz całkowicie uniemożliwiającą dostanie się na teren OPS i WTZ osobom choćby odrobinę zaokrąglonym czy poruszającymi się na wózkach inwalidzkich. Ja nie zaliczam się do osób tęgich, a chcąc wejść – musiałam przeciskać się po mokrym murze, brudząc odzież.
Gdy mimo wszystko udało mi się przedostać i weszłam na teren OPS, zastałam wewnątrz bardzo zbulwersowanych pracowników ośrodka, którzy nie potrafią zrozumieć, dlaczego ktoś za wszelką cenę chce utrudnić i tak już ciężkie życie ich podopiecznych. Nie potrafią też zrozumieć, dlaczego nikt z nimi nie chce w spółdzielni mieszkaniowej rozmawiać, dlaczego prezes jest dla nich nieosiągalny. Przecież, jak mówią, wspólnie doszlibyśmy do jakiś rozwiązań, określili czas, w jakim powinniśmy się zmieścić, by zmienić nasze ciągi komunikacyjne. Wiemy przecież, że chodnik należy do spółdzielni. Jak mieszkańcy nie chcą, by się nim poruszać, to niech postawią tabliczkę „Teren prywatny, wstęp wzbroniony” – mówią. Ta bramka postawiona została znienacka i jest skierowana wybiórczo, nie zakazuje ruchu wszystkim pieszym. Ma wyraźnie dyskryminować tylko osoby niepełnosprawne – mówią Jadwiga Oleksik, Bernard Ziółkowski i reszta pracowników.
O zdarzeniu pracownicy OPS poinformowali policję. Funkcjonariusze sprawdzili, potwierdzili prawa własności, wysłuchali rozgoryczonych pracowników OPS – i na razie to wszystko, co mogli zrobić. Spytali się jeszcze o opinię zatrzymujących się przy bramce przechodniów i mieszkańców bloku – wszyscy mówili to samo, że to jest (w najlepszym przypadku) bardzo nie fair i nie podoba im się to, co spółdzielnia zrobiła.
W tym czasie podeszło pod bramkę dwóch promiennie uśmiechniętych pracowników spółdzielni. Nie przyszli jednak by wycofać się z absurdu, lecz po to by sprawdzić, czy nowa barierka dobrze się trzyma i czy jej ktoś nie usunął.
Historia tego absurdalnego konfliktu ciągnie się od dwóch lat. Najpierw na chodniku ustawione zostały paliki, bo podobno rodzice osób niepełnosprawnych podjeżdżali samochodami do samej furtki, niszcząc chodnik. Byłam, oglądałam – nie było śladu zniszczeń, ale problem pozostał. Potem burmistrz, chcąc rozwiązać wciąż narastający konflikt, planował znaleźć inne wejście na teren. Jedynym rozwiązaniem była budowa nowego wejścia, od strony świeżo wybudowanego parkingu, od ul. Biernackiego, bo od strony ul. Kopernika jest zbyt duża różnica poziomu ulicy i posesji OPS. By przeprowadzić taką inwestycję, potrzebne są pieniądze, a te trzeba uwzględnić w budżecie miejskim, a to wymaga (rzecz oczywista) czasu. Ponadto nadat trwają procedury związane z ustalenem stanu własności, a dopóki teren i budynki nie są własnością gminy, ta nie może wydać ani grosza. – Nie mogę ani podjąć działań związanych z przebudwą ciągów komunikacyjnych na tym terenie, ani rozpocząć remontu budynku, a on takiego zdecydowanie wymaga – mówi burmistrz Wieruszewski.
W ciągu tych dwóch lat zmieniali się prezesi spółdzielni (aktualny jest trzecim), zmieniły się też treści skarg garstki mieszkańców bloku. Już nie przeszkadzają im samochody. Teraz podobno osoby niepełnosprawne, przychodzące na zajęcia do WTZ oraz podopieczni OPS (też niepełnosprawni, choć nie tylko) zachowują się nieobyczajnie, dlatego nie mogą korzystać z „maszego” chodnika, zaś furtka bywa otwarta po godzinach urzędowania (poza godz. 7.30–15.30). Kierownictwo OPS i WTZ stanowczo temu zaprzecza, a i ja, wielokroć tamtędy przechodząc, widziałam zamkniętą furtkę.
Do sprawy na pewno powrócimy.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 15 (718) z dnia 15 Kwietnia 2011r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »