tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
UROLOG - lek. med. Agnieszka Grabińska. ...
czytaj dalej »

Adaptacja poddaszy, sufity podwieszane, ściany ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Kultura

 Różannianki doKoła!

 
Koło Gospodyń Wiejskich w Różannie powstało w latach 70. Aktywnie działało przez dwadzieścia lat, jednak w latach 90. zawiesiło swoją działalność. W 2003 roku nastąpiła reaktywacja koła, które działa na pełnych obrotach do czasów obecnych. Rózannianki zdradzają co je najbardziej łączy, jakie są ich plany na przyszłość oraz? w czym tkwi tajemnica ich nienagannych sylwetek!

Pierwszą przewodniczącą koła była Marianna Kobierska. ? Na początku było nas dwadzieścia siedem członkiń. Powstałe koło było na wsi nie lada atrakcją. Wówczas głównym celem gospodyń było opanowanie sztuki kulinarnej, dlatego też zaczęłyśmy organizować kursy gotowania i pieczenia. Aby zgłębić tajniki krawiectwa, spotykałyśmy się także na kursach kroju i szycia. Najbardziej żałuję jednak tego, że nigdy nie udało nam się stworzyć żadnego zespołu śpiewaczego. Dawniej nie było o tym mowy. Kobiety były wówczas bardzo zapracowane, realizowały się przede wszystkim jako matki. Praktycznie każda z nas miała minimum czworo dzieci. Drugą naszą pasją były wtedy także kwiaty. Rywalizowałyśmy między sobą o najpiękniejszy ogródek przydomowy, organizując w tym celu nawet konkursy! Dawniej też wiele podróżowałyśmy. Jeździłyśmy często na różnorakie wycieczki krajoznawcze, często zabierając ze sobą także członków naszych rodzin ? opowiada z rozrzewnieniem pierwsza przewodnicząca koła.
Dawniej różannianki spędzały wspólnie czas najczęściej zimową porą. Wiosną zajmowały się natomiast hodowlą kur, gęsi i indyczek. Istniejące wówczas organizacje rolnicze wspomagały członkinie, poprzez sprowadzanie dla nich macior i cieląt do wychowu. Marianna Kobierska twierdzi, że dawniej gospodynie były bardziej zaradne, niż te w czasach obecnych. ? Każda umiała nawet chleb upiec, co teraz nie jest w ogóle spotykane ? mówi z żalem.
W latach 90. w KGW w Różannie zapanował marazm. Pierwsza przewodnicząca, zaprzestanie działalności tłumaczy tym, że pełne werwy i chęci do pracy młode w latach 70. członkinie, po dwudziestu latach istnienia koła straciły dawny zapał. Z racji tego, że ich córki nie miały ochoty do wstąpienia do koła, nie było innego wyjścia, jak zaprzestać działalności.
Na początku XXI wieku, wśród gospodyń pojawiła się jednak potrzeba powrotu do zajęć i pasji, którym tak wiele serca i czasu poświęciły ich babcie oraz mamy. Głównym inicjatorem reaktywacji koła, zagrzewającym mieszkanki wsi do rozbudzenia w sobie zainteresowania kulturą i sztuką ludową, był sołtys Różanny, Józef Skorupa. W 2003 roku na nowo zawiązano koło, którego przewodniczącą została Krystyna Łagowska. Zadbała ona między innymi o to, by panie miały jednolite stroje ludowe oraz organizowała cykliczne spotkania członkiń, w celu kultywowania przez nie regionalnych tradycji.
Jej następczynią została w 2009 roku Zofia Wiktorowicz, która tę funkcję piastuje do dziś. Wraz z nią w skład zarządu koła wchodzą zastępczyni Danuta Cieślikiewicz, skarbniczka Anna Kopera oraz pełniąca funkcję sekretarza, była przewodnicząca, Krystyna Łagowska. Z gospodyniami chętnie współpracują mężczyźni, wśród których najaktywniejszy w działaniu jest sołtys. Występy różannianek swoimi skeczami i gawędami uświetnia natomiast syn jednej z członkiń, Jacek Deka. Panie nawiązały także współpracę z kapelą Juliana Jarząba, która przygrywa im często podczas prezentacji grupy na lokalnych imprezach.
Gospodynie reprezentują swoje środowisko na wielu przedsięwzięciach. Talenty wokalne prezentują corocznie na Festiwalu Pieśni Maryjnej w Mroczkowie Gościnnym, a na dożynkach parafialnych, gminnych i powiatowych, kusokach i "Wielkanocnej babie" przygotowują stoiska z regionalnymi potrawami. W świetlicy wiejskiej, dla lokalnej społeczności, organizują spotkania z okazji Dnia Kobiet, andrzejki oraz zabawy sylwestrowe. Na wiejskim boisku sportowym aranżują natomiast ogniska, majówkę oraz festyn rodzinno?sportowy.
Różannianki współpracują z sołtysem i Radą Sołecką, MDK, Stowarzyszeniem Mieszkańców Wsi Różanna oraz z Urzędem Miejskim. Fundusze na swoją działalność czerpią najczęściej ze składek członkowskich, choć jak przyznają, czasem wspomagają je anonimowi sponsorzy. Panie spotykają się ze sobą w świetlicy wiejskiej tak często, jak wymagają tego okoliczności. ? Gdy przygotowujemy się do występów lub udziału w jakimś przedsięwzięciu, to przychodzimy tu nawet codziennie ? mówi przewodnicząca koła Zofia Wiktorowicz. Gospodynie z Różanny są bardzo pomysłowymi i płodnymi twórczyniami. Same są autorkami wykonywanych przez nie piosenek i przyśpiewek oraz tworzą niebanalne ozdoby ludowe. Członkinie zgodnie twierdzą, że największy talent poetycki mają Helena Stolarczyk, Helena Brola oraz Marianna Kobierska. Pierwsza z pań pisze także piosenki dla dzieci, które chętnie się uczą utworów spod jej pióra. Tajemnica popularności tekstów Heleny Stolarczyk tkwi w łatwości przekazu, prostych do zapamiętania rymach oraz treści przepełnionej dumą i pozytywną energią związaną z Różanną, jej "małą ojczyzną". Jedną z ulubionych dziecięcych piosenek jej autorstwa jest:

Jestem sobie mała panna, moją wioską jest Różanna,
Dumna jestem z pochodzenia, mieszkam tu od urodzenia (?),
Tutaj moi bliscy są, tu jest mój rodzinny dom,
Bo Różanna to, jak wiecie, najpiękniejsza wieś w powiecie (?).
Kto tu przyjedzie, ten się pyta, co Różanna tak rozkwita,
Mamy tu sklep, jest świetlica i jest także obwodnica.
Każdy chłopak zachwycony, w naszej wiosce szuka żony (?)!

Poza twórczością poetycką, członkinie interesują się także sztuką ludową. Te, które odnalazły w tym swoją pasję, już teraz rozpoczęły wielkie przygotowania do Wielkanocy, tworząc w każdej wolnej chwili palmy oraz koszyki. Poza tym panie chętnie wykonują także pająki oraz bibułowe kwiaty. Najpiękniejsze ozdoby ludowe tworzą Małgorzata Jędrasik oraz Marianna Kobierska.
Wszystkie gospodynie natomiast są doskonałymi kucharkami. Do najczęściej wykonywanych przez nie dań i przekąsek należą żurek, pierogi, barszczyk czerwony, bomby i kapusta z grochem, a ciasta i faworki różannianek, po prostu nie mają sobie równych!
Po tak obfitych i smakowitych potrawach, w walce ze zbędnymi kaloriami, gospodyniom pomaga instruktorka aerobiku, Małgorzata Nasulewicz, która w świetlicy prowadzi zajęcia sportowe. ? Dzięki tym ćwiczeniom, podczas których dostajemy niezły wycisk, wciąż możemy szczycić się nienagannymi figurami. Nic więc dziwnego w tym, że kobiety z naszej wioski wzbudzają zachwyt u płci przeciwnej! ? śmieją się członkinie.
Jaki są plany gospodyń na najbliższy czas? ? Przede wszystkim chcemy się wciąż rozwijać, zdobywać nową wiedzę oraz pozyskiwać młode członkinie. Poza tym chciałybyśmy, żeby organizowane przez nas w tym roku imprezy, to jest dożynki parafialne oraz festyn rodzinno?sportowy, poszły zgodnie z planem. Marzymy też o tym, by nadal trwać w kole i być tak jak do tej pory jedną wielką rodziną ? powiedziała Zofia Wiktorowicz.
Różannianki są najbardziej dumne z tego, że mają gdzie spędzać swój wolny czas, czyli z dużej, odnowionej świetlicy. Cieszą je także barwne, jednolite stroje oraz organizacja tak wielu imprez. ? Najważniejsze jest jednak to, że w 2003 roku nastąpiła reaktywacja koła. Bez tego nie byłoby przecież nic. Osobiście wiele siły i radości czerpię z tej dziesięcioletniej już współpracy i silnej więzi, która przez ten czas wytworzyła się między nami ? podsumowuje przewodnicząca.




Początki działalności koła. Członkinie prezentują wypieki wykonane podczas kursu gotowania i pieczenia



Dożynki w Opocznie w 2007 r.


Nal   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 11 (818) z dnia 15 Marca 2013r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »