tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
ZATRUDNIĘ kierowcę kat. C+E, zagranica, tel. ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »

Baza firm
 
Historia

 Niesłusznie zapomniana rocznica

 
Nad Dunajem, na granicy słowacko?węgierskiej, 50 km na pólnocny?wschód od Budapesztu leży węgierskie miasto Esztergom, w XVII wieku zwane Ostrzyhomiem. Połączone jest mostem nad Dunajem ze słowackim Szturowem, zwanym w XVII wieku Parkanami. To właśnie tu, 9 października 1683 roku wojska sprzymierzonych, dowodzone przez Jana III Sobieskiego, zadały ostateczną klęskę imperium otomańskiemu, pieczętując odniesione kilka dni tygodni wcześniej zwycięstwo wiedeńskie


Wiedeńską historię obchodzi się zawsze hucznie. Czy słusznie? Chyba tylko w połowie. Bo z jednej strony było to wspaniałe zwycięstwo polskiej husarii i obrona chrześcijańskiej Europy przed islamizacją, z drugiej strony dała wytchnienie Habsburgom, co pozwoliło im na odbudowanie imperium. Poza tym, niszcząc potęgę turecką wojska polskie zniszczyły jednocześnie największego i najgroźniejszego wroga Rosji. 100 lat później to wszystko się zemściło.
Na wiosnę 1683 r. wielki wezyr turecki Kara Mustafa zdecydował się na zorganizowanie ogromnej wyprawy wojennej przeciwko Habsburgom. Jej celem było ostateczne pokonanie Austriaków i podporządkowanie sobie Europy Środkowej. Na realizację zamiaru zarządził koncentrację pod Parkanami (obecnie słowackie Sturowo, leżące na przeciwko Esztergom, na północnym brzegu Dunaju) całej swojej olbrzymiej armii, liczącej 250 tysięcy żołnierzy. Ponieważ jednak naruszona "zębem czasu" miejscowa twierdza nie była w stanie pomieścić przybywającej z głębi kraju wielkiej ilości żołnierzy, niezbędne było rozbicie taborów wokół miejscowości. Gdy na początku lata 1683 roku, po zakończeniu konenrtracji, oddziały osmańskie ruszyły na Wiedeń. Jednocześnie sprzymierzeniec Turcji, węgierski magnat Imrich Thököly, podjął akcję, mającą na celu podporządkowanie sobie całego obszaru obecnej Słowacji.
Obleżęnie Wiednia rozpoczęło się 14 lipca 1683 roku. Aby zapewnić należytą obronę przed Wielką Armią, Austriacy zmuszeni byli zwrócić się, za pośrednictwem i poparciem papieża, do władców europejskich z prośbą o udzielenie pomocy i wsparcia militarnego. W obliczu zbliżającego się niebezpieczeństwa tureckiego i zagrożenia chrześcijaństwa w Europie, przybyły na obronę Wiednia i całej Austrii wielonarodowościowe oddziały wojskowe. Na wezwanie papieża na odsiecz Wiednia podążył również polski król Jan III Sobieski. 12 września 1683, w bitwie pod Wiedniem szarża polskiej husarii zmusiła Turków do odwrotu. Było to wspaniałe zwycięstwo na chwałę oręża polskiego, ale, jak to często bywa, zupełnie nie wykorzystane przez sprzymierzonych. Zastanawiano się nad kierunkiem kolejnych operacji. Dowódcom cesarskim zależało na opanowaniu górnych Węgier, gdyż pragnęli stłumić rozpętane tam antyhabsburskie powstanie, zaś Sobieski planował marsz prosto w kierunku Budy, gdzie zbierały się na nowo pobite oddziały tureckie. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja Habsburgów. Król polski orientował się, że za takim wyborem działań przemawiały głównie względy polityczne. Mimo świetnego zwycięstwa pod Wiedniem, był on lekceważony przez cesarza, nie cieszył się poważaniem i zaufaniem pośród większości ważniejszych dowódców sił sprzymierzonych.
Dla obu stron kluczowe znaczenie miała twierdza Esztergom (Ostrzyhom). Przebywający już pod Budą Kara Mustafa, na wieść o tym pojawieniu się sprzymierzonych, wydał rozkaz wymarszu bejlerbejowi budzyńskiemu, Kara Mehmedowi paszy ruszyć na czele wybranych oddziałów, liczących około 20 tys. ludzi, głównie jazdy.
Sprzymierzeni doskonale wiedzieli, że drogę do Ostrzyhomia zasłania, położona na drugim brzegu Dunaju, niewielka twierdza Parkany (dzisiaj miasto Szturowo). Jan III Sobieski, przekonany że strzeże jej tylko kilkuset janczarów, postanowił zdobyć ją szybkim atakiem w nocy z 6 na 7 października. Książę Karol Lotaryński, przyjaciel króla Jana, kategorycznie odradzał angażowanie się w taką ooperację, stwierdzając nawet że w razie kłopotów nie przyjdzie z pomocą.
Jan III Sobieski wraz z 10 tysiącami żołnierzy polskich, w większości jazdy, wyruszył rano 7 października w kierunku zamku, od którego dzieliło go około 12 kilometrów. Wkrótce armia polska zetknęła się z pragnącą nie dopuścić do zajęcia twierdzy częścią sił tureckich liczącą 15 tysięcy żołnierzy (reszta znajdowała się w odwodzie) pod wodzą samego Kara Mehmeda.
Tutaj wojska Sobieskiego zdobyły z marszu twierdzę, lecz Turcy już w tym czasie dobrze się ufortyfikowali i umocnili na drugim węgierskim brzegu Dunaju w Ostrzyhomiu. Zaraz po zdobyciu twierdzy jazda polska, która tworzyła czoło armii głównej, mimo zakazu Sobieskiego przeprowadziła, bez odpowiedniego przygotowania i wsparcia, samowolnie i na własną rękę nieudaną akcję. Polacy dostali się do zastawionej sprytnie przez Turków w tzw. Dolinie Płaczu pułapki, w której zostali pobici. Około 1,5 tysiąca polskiej jazdy dostało się do niewoli i następnie zostało bezlitośnie ściętych.
Dwa dni później, 9 października 1683 roku wojska cesarskie i polskie dowodzone przez księcia Karola Lotaryńskiego zaatakowały Parkany. Przygotowane w naprędce tureckie linie obronne nie wytrzymały uderzenia wojsk sojuszniczych i zostały przełamane. Turcy nadaremnie czekali na pomoc i wsparcie oddziałów Imre Thököly?ego, bowiem ten w obliczu zmiany sytuacji wojskowej i widocznej porażki Turcji, zwlekał i czekał na lepszą dla siebie okazję. Turcy opuścili Parkany, mordując podczas odwrotu w dolinie za miastem wszystkich, wcześniej wziętych do niewoli jeńców. Ścięte głowy zamordowanych polskich żołnierzy wbili na pale i wystawili na widok publiczny.
Pobici Turcy uciekli po moście przez Dunaj do Ostrzyhomia. Wielu z nich w panice i zamęcie, który nastąpił skończyło w nurtach rzeki. Most nie był w stanie wytrzymać wielkiego naporu, załamał się i spadł do wody.
W bitwie pod Parkanami zginęło ok. 8000 Turków, 3000 żołnierzy wojsk sprzymierzonych. W dolinie koło Parkan wybitych zostało około 1500 wziętych do niewoli jeńców polskich. Do dziś podobno jeszcze białe kości pomordowanych odnajdywane są tutaj na powierzchni ziemi. Z zemsty za zabitych rodaków, polscy żołnierze nie brali Turków do niewoli, lecz pokonanym odcinali głowy. Splądrowali także zamieszkiwane przez Turków domy. Twierdzę zwycięzcy podpalili i zrównali z ziemią. Turcy po stracie Parkan wycofali się również z podzamcza Ostrzyhomia i schowali się za mocnymi murami zbudowanej na wysokiej skale twierdzy. Aby kontynuować pościg za nimi sojusznicy zmuszeni byli zbudować most pontonowy przez Dunaj. Dzięki niemu udało im się dostać na drugą stronę rzeki i do podzamcza. 28 października twierdza została zdobyta a Turcy zmuszeni do ucieczki aż do Budy, skąd jeszcze organizowali najazdy. W 1685 roku sprzymierzeńcy oblegali twierdzę Nové Zámky, gdzie na pomoc oblężonym Ibram pasza z Budy zorganizował wyprawę wojenną. Nowa armia turecka próbująca przełamać oblężenie została jednak 16 sierpnia 1685 roku rozbita i rozgromiona. W ten sposób 19 sierpnia 1685 słowackie miasto Nové Zámky wyzwolone zostało z niewoli tureckiej. 6 czerwca 1686 roku armia dowodzona przez ks. Karola Lotaryńskiego wyruszyła w kierunku Budy ? stolicy Węgier, którą zdobyła i wypędziła Turków z ziemi węgierskiej.
25 października 2008 dla upamiętnienia bitwy pod Parkanami, w Sturowie odsłonięty został brązowy pomnik Jana III Sobieskiego. Inicjatorem budowy pomnika było miejscowe towarzystwo społeczne "Limes Anavum", a wybudowany został w oparciu o środki pochodzące z Kancelarii Premiera Republiki Słowackiej, Urzędu Miasta Sturowo, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, węgierskiego MSZ oraz różnych słowackich, polskich i węgierskich organizacji społeczno?kulturalnych.
Waldemar Ireneusz Oszczęda,
Maciej Mrozowicz




Na lewym brzegu twierdza Parkany, na prawym potężny Ostrzyhom



Bitwa pod Parkanami Juliusza Kossaka



Pomnik Jana III Sobieskiego w Szturowie (foto: W.I.Oszczęda)


Waldemar Ireneusz Oszczęda   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 51 (859) z dnia 20 Grudnia 2013r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »