tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
UROLOG - lek. med. Agnieszka Grabińska. ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »

Adaptacja poddaszy, sufity podwieszane, ściany ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Zdrowie

 Nie bać się!

 
Zdaniem psychologa

Czytelniczka: - Mam prawo jazdy, ale od lat nie jeżdżę. Po prostu się boję. Bardzo pomogłaby mi możliwość samodzielnego poruszania się samochodem, ale ten lęk. Czy jest na niego jakieś lekarstwo?

Lęk przed prowadzeniem auta niekiedy jest skutkiem przejścia wypadku samochodowego, czasem wystarcza tylko bycie świadkiem takiego wypadku. Bywa, że wynika on ze spostrzeżenia, iż jeździ się słabo i popełnia wiele błędów, co na naraża na kolizję. Wtedy naturalnym odruchem jest unikanie brania na siebie roli kierowcy.
Niestety strategia unikania prowadzi przeważnie do jednego rezultatu - podwyższa się wrażliwość na wszelkie bodźce związane z tym co wzbudza lęk, ostatecznie lęk narasta, a w skrajnym przypadku może nawet dojść do wytworzenia się fobii.
Tak naprawdę rada jest tu prosta - powinna Pani jak najczęściej jeździć. Im częściej wsiądzie Pani za kółko, tym szybciej Pani lęk zniknie. Wielu ludzi myśli tak: Muszę się jakoś pozbyć lęku a wtedy zacznę prowadzić samochód. Jako psycholog podpowiadam, że przeważnie działa to odwrotnie: Zacznij robić to, czegoś się boisz, a twój lęk zniknie.
Tak więc najprostszą (choć nie najłatwiejszą) drogą wyjścia z impasu jest po prostu prowadzenie auta. Najlepiej jeśli najpierw poszaleje Pani na dużym, pustym placu lub lotnisku, potem na mało uczęszczanych drogach i stopniowo zacznie wjeżdżać coraz głębiej w miasto.
Czytelnik: Mój syn jest napadany w szkole. Nie wiem, czy mam tam iść i po prostu tych łobuzów nastraszyć. Syn mówi, że go straszą, że jeśli komuś naskarży, to dostanie jeszcze większe cięgi. I on się boi.
Proszę koniecznie iść do dyrekcji szkoły. Powinien Pan też porozmawiać z pedagogiem szkolnym. Takie sytuacje jak prześladowanie jednego ucznia przez innych powinny być ujawniane i powinno być jasno powiedziane, kto tu jest winny i kto ma zmienić swoje zachowania. Utrzymywanie ich w tajemnicy (na czym zależy prześladowcom) albo dokonywanie samosądów, najczęściej tylko pogarsza sytuację. Moim zdaniem najlepiej wybrać oficjalną drogę - powiadomienia dyrekcji szkoły i sformułowanie jasnych oczekiwań, że coś musi się zmienić.
Osobną sprawą jest samopoczucie Pana syna. Jest szalenie istotne, aby chłopak wiedział, jak on może sobie poradzić w tej sytuacji. Powinien mieć plan radzenia sobie, tak aby nie wytworzył się u niego syndrom zastraszonej ofiary - pouczcie bezradności, załamanie, bierność. Powinien Pan synowi jasno powiedzieć, że ma prawo się bronić, skarżyć nauczycielce, pedagogowi, ostatecznie uciekać. Powinien o takich sytuacjach jasno mówić.


dr Marcin Florkowski, psycholog   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 7 (658) z dnia 19 Lutego 2010r.
W dziale Zdrowie dostępne są również artykuły:

Pokaż pełny spis treści
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »