tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
TYNKI GIPSOWE AGREGATEM, cementowo-wapienne, ...
czytaj dalej »

ZATRUDNIĘ KIEROWCĘ kat. C+E - kraj, wysokie stałe ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Aktualności

 Jeszcze większy uśmiech dziecka

 
W sobotę, 18 września uroczyście otwarto nową część ośrodka rehabilitacyjnego Fundacji „Uśmiech dziecka to nasz cel”. Nowa siedziba została dobudowana do dotychczasowej mieszczącej się przy ul. Kołomurnej



Od lewej stoją Robert Knap (rehabilitant), Ireneusz Terka – dlugoletni przyjaciel ośrodka, burmistrz Jan Wieruszewski


Świadkami otwarcia nowej części budynku byli wszyscy ci, którzy stale wspierają działalność fundacji przyjaciele, dobroczyńcy i sponsorzy. Obecni byli przedstawiciele miasta, powiatu, Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, sejmu, radni, sponsorzy prywatni, a także duchowni. Nie mogło zabraknąć podopiecznych fundacji, bo to z myślą o nich i ich potrzebach ośrodek rehabilitacyjny został rozbudowany. Po powitaniu gości i przemówieniach okolicznościowych nową siedzibę poświęcił, ksiądz proboszcz Mieczysław Głogowski.
To dzięki wielkiemu zaangażowaniu wielu ludzi dobrej woli i ogromnej determinacji społeczników działających w fundacji, mali pacjenci mogą się cieszyć z większej siedziby. Na rozbudowę ośrodka fundacja czekała od dawna. Jest to jedyna placówka w mieście, która prowadzi rehabilitację dzieci niepełnosprawnych w wieku od kilku miesięcy do osiągnięcia pełnoletności. Placówka i jej rehabilitanci są bardzo popularni wśród rodziców dzieci niepełnosprawnych, nie tylko dlatego, że nie płacą oni za rehabilitację, ale przede wszystkim z powodu przyjaznej atmosfery, jaka tu panuje. A przecież rehabilitacja wymaga ciężkiej i systematycznej pracy, na efekty której czasami trzeba długo czekać. Nic dziwnego, że pacjenci obdarzają swoich rehabilitantów zaufaniem. Nawiązują się przyjaźnie. O taki rodziny klimat dba cały zespół placówki.
Obecnie z pomocy ośrodka korzysta 72 dzieci w różnym wieku i z różnym stopniem niepełnosprawności a najmłodszy pacjent ma zaledwie pół roku. Warto dodać, że pracownicy ośrodka opiekują się nie tylko małymi pacjentami, ale także ich rodzicami, którzy często potrzebują wsparcia. Jak mówi Zofia Dębowska, która 17 lat temu wspólnie z innymi założyła fundację – dla rodziców, którzy dowiadują się, że urodziło się im niepełnosprawne dziecko to jest szok. Chcemy im także pomóc, dlatego najprawdopodobniej od stycznia będę oni mogli korzystać z porad psychologa którego zatrudniliśmy.
Do tej pory fundacja miała do dyspozycji pomieszczenia o łącznej powierzchni niespełna 100 m2. Ćwiczenia prowadzono na jednej niedużej sali gimnastycznej, a z braku miejsca, również na korytarzu. Wszędzie, gdzie to tylko możliwe był rozstawiony sprzęt rehabilitacyjny. Zresztą z powodu ograniczeń lokalowych nie cały był wykorzystywany. Było ciasno, a przecież większość dzieci porusza się na wózkach. Fundacja nie miała nawet pomieszczenia biurowego. Nie mówiąc już o gabinecie lekarskim, czy dużej sali gimnastycznej. Nic dziwnego, że od początku otwarcia tej części ośrodka członkowie fundacji marzyli o powiększeniu siedziby.
Projekt nowej części budynku był gotowy już dawno, ale realizację odkładano z powodu braku środków finansowych. Kiedy udało się je wreszcie pozyskać przystąpiono do działania. Inwestycję dofinansował PFRON i Urząd Miejski. Nowa część budynku stanęła w miejscu starych garaży a przy okazji dotychczasową siedzibę fundacji częściowo przebudowano i dobudowano do niej nowy obiekt, o powierzchni użytkowej ponad 100 m2. Tym samym siedziba ośrodka zwiększyła się dwukrotnie. Fundacja zyskała nową, dwuczęściową salę ćwiczeń o powierzchni ponad 60 m2, dwa gabinety lekarskie (psychologa i logopedy), poczekalnię, pomieszczenie biurowe, szatnię i salę na zabiegi wodne. Budynek wyposażono w niezbędne instalacje, przyłącza i podjazdy dla niepełnosprawnych. W starej części budynku nadal będą się odbywać zajęcia z fizykoterapii, chorzy będą korzystać również z zabiegów prądami Tesli i lampy soluks.
– Nareszcie mamy więcej miejsca. Zrobiło się przestronnie, na tyle, że mogliśmy rozłożyć cały sprzęt rehabilitacyjny, którym dysponujemy. Jest też naprawdę ładnie. Mamy taką siedzibę, o jakiej marzyliśmy. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia wielu osób, którym serdecznie dziękuję w imieniu swoim, współpracowników, dzieci i ich rodziców – mówi Zofia Dębowska. – Każdy człowiek wnosi cząstkę siebie do naszej fundacji – dodaje.
Jeżeli środki na to pozwolą, to na ćwiczenia do ośrodka będzie mogło przychodzić jeszcze więcej dzieci. Działalność fundacji jest częściowo finansowana ze środków gminy i starostwa, które zlecają jej realizowanie zadań związanych z rehabilitacją niepełnosprawnych dzieci. Duże znaczenie mają jednak różne programy dla organizacji pozarządowych. Pani Zofia wspólnie ze swoimi przyjaciółmi działającymi na rzecz fundacji na bieżąco poszukuje nowych źródeł finansowania i przygotowuje kolejne projekty. Fundacja we własnym zakresie doposaża ośrodek w niezbędny sprzęt. Od lat fundacja może liczyć na stałych sponsorów. Jednym z nich już od 15 lat jest Ireneusz Terka, który jest całym sercem zaangażowany na rzecz pomocy dzieciom niepełnosprawnym. Jak sam powiedział – Część mojej pracy i część mojego serca jest w tym ośrodku, a chcę go zostawić jeszcze więcej. Do niego również tyczyły się słowa burmistrza Jana Wieruszewskiego, który powiedział, że siedziba fundacji nie zostałaby rozbudowana, gdyby nie konkretne osoby. Jak znam panią Zosię i pana Knapa to myślę, że na tym się nie skończy, bo już teraz przychodzą z nowymi pomysłami i propozycjami. Swoją postawą i swoim zaangażowaniem dają przykład na to, że można wiele, jeśli się tego bardzo chce.
Już teraz wiadomo, że to jeszcze nie koniec. Po cichu narodziło się kolejne marzenie, aby jeszcze bardziej powiększyć ośrodek. Widząc jak Zofia Dębowska, Robert Knap i inni działający na rzecz chorych dzieci, dzięki swojemu uporowi, szybko realizują marzenia wydaje się, że już niebawem znowu będziemy pisać o fundacji. – Potrzebna jest jeszcze jedna specjalistyczna wanna do hydromasażu. Na razie jest jedna mała, ale ona nie zaspokaja potrzeb wszystkich pacjentów – mówi pani Zofia.
Po części oficjalnej, uczestnicy przeszli do ZSS nr 2, gdzie przygotowano dla wszystkich obiad. Potem odbyła się siódma edycja spotkania integracyjnego „Inny nie znaczy gorszy”. Spotkania te cieszą się dużym zainteresowaniem. Od kilku lat organizatorzy chcą burzyć stereotypy dotyczące osób niepełnosprawnych. Osoby mniej sprawne, tak samo jak inni chcą się cieszyć, bawić, śmiać.


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 38 (689) z dnia 23 Września 2010r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »