tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
UROLOG - lek. med. Agnieszka Grabińska. ...
czytaj dalej »

Adaptacja poddaszy, sufity podwieszane, ściany ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Ciekawostki

 Baranek - symbol Chrystusa

 

Specjalne zarządzenie w sprawie baranka wydał w XVI wieku papież Urban V i dopiero od tego czasu figurkę stawiano na wielkanocnym stole. Począłkowo był z masła, później coraz częściej z cukru, a na pańskich stołach stały baranki luksusowe, ze złota, srebra, klejnotów i szlachetnej porcelany. Królowa Marysieńka dostała w 1685 roku od Włocha Alfieriniego baranka pokrytego puchem łabędzim, udającym wełnę, z ośmiocalową chorągiewką, na której "Alleluja" wypisano 18250 razy, czyli tyle, ile dni przeżyła królowa. Gdy naciskało się sprężynę, baranek się podnosił. Wzruszona Marysieńka obdarowała Włocha pierścieniem, na którym "Alleluja" wypisano brylantami. Dworzanin hetmana Jana Tarnowskiego, Michał Pszonka, wielkanocny gość u krakowskiego rajcy Michała Chroberskiego, pisał, że na samym środku stołu stał dziwnie piękny baranek z masła, wielkości naturalnej owieczki: ? ale jabych za cały stół rad był wziął jemu oczy, a wszakoż to były 2 brylanty jak laskowe orzechy w czarnej oprawie, alias pierścienie w maśle, których tylko tyle widać było, ile potrzeba na okazanie oczu. Między misami z mięsem stały figury z ciasta, przedstawiające zabawne historyjki, np. Piłata wyciągającego z kieszeni Mahometa kiełbasę. Ogromny kołacz przystrojono figurkami dwunastu Apostołów i Chrystusa z chorągwią, nad którym wznosił się anioł zawieszony na druciku pod sufitem. W jednym z placków zrobiono w środku sadzawkę z białego miodu z rybkami, nimfami i strzelającym do nich z łuku amorkiem. Każdy pożył co chciał, nikt się nie zalał, przy wesołym alleluja rozeszliśmy się ? kończył Pszonka.
Baranek na słynnym święconym u księcia Radziwiłła Sierotki, opisanym przez Juliusza Słowackiego, miał do swojej dyspozycji całą komnatę. ? Wśród mnóstwa drzew, z miodu lipcowego była sadzawka z wyspą zielonym owsem pokrytą, na której pasł się święty baranek z chorągwią, mając oczy z dwóch karbunkułów ze skarbca J.O. księcia wyjętych, które błyszczały niezmiernie. Na tego baranka godziło czterech dzików okropnej wielkości, upieczonych całkowicie, a dwanaście jeleni ze złoconymi rogami, w różnych pozytorach, wyskakiwało z lasu, który był z drzew pomarańczowych, różnymi konfektami obrodzony ? pisał wieszcz. Ucztę rozpoczął zachęcający okrzyk księcia: Panowie, do ataku!. Jego celem były ogromne pasztety. Z pierwszego wyleciały żywe ptaki, w drugim siedział karzeł w cielistych trykotach obwiązany kiełbasami, a w trzecim była skrępowana salcesonem karlica Dianna, przed którą leżał szczupak z głową dzika. Na deser coś słodkiego, np. cukrowe miasto z domkami z marcepanu i palmowymi drzewami z koronami z ananasów.
W 1839 roku smutnawą Wielkanoc pod zaborami, wyprawił w swoim warszawskim pałacu hrabia Leon Potocki. Anonimowy gość tak opisuje święcone: W środku długiego stołu wznosił się, dawnym zwyczajem, na postumencie baranek sztucznie wyrabiany z masła, z opartą na nim karmazynową chorągiewką. Wokół niego na srebrnych półmiskach kłębiły się mięsa, prosie z jajkiem w pysku i indyk z nadzieniem z łosia. Słodycze były alegorycznie ułożone w sposobiące się do walki miasto ? oblane lukrem z baby z cykatą i konfiturami wyobrażały mur obronny, a przewyborne placki, mazurki i marcepany punkty warowne. Tak wielkanocnie wyrażano patriotyzm, a hrabia Potocki z żoną z każdym dzieląc się święconym jajkiem aleluja winszował, bogdajby było lepiej życzył.
W dawnej Polsce specjalnie na Wielkanoc używano rozkładanych foremek do pieczenia w kształcie baranka. Pieczono w nich ciasto lub formowano paschę czy masło. Do pieczenia barankowych smakołykół używano ciasta drożdżowego, potem lukrowane je, tak samo jak wielkanocne baby. Najczęściej używano lukru przezroczystego. Według XIX-wiecznego przepisu tak go przyrządzano: Funt przesianego cukru pudru rozcierać wałkiem w donicy, dolewając po parę kropel tyle wody, by się zrobiła rzadka masa, którą się da nożem lub pędzlem rozsmarować. Gdy już będzie zupełnie przeźroczysta, dolać trochę białego araku lub likieru Maraschina dla zapachu, oblać nią dany przedmiot i wstawić na 5 minut do letniego pieca.
Wyszperał: jerg


jerg   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 13 (924) z dnia 3 Kwietnia 2015r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »