tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
TYNKI GIPSOWE AGREGATEM, cementowo-wapienne, ...
czytaj dalej »

ZATRUDNIĘ KIEROWCĘ kat. C+E - kraj, wysokie stałe ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Ciekawostki

 Bale w karnawale

 
Dawne zwyczaje


Nie tak dawno, bo ćwierć wieku temu, już wydawało się, że eleganckie, reprezentacyjne bale karnawałowe to tylko relikty przeszłości, że zostały ostatecznie zastąpione przez dancingi, prywatki i dyskoteki. Przez wiele lat, za czasów słusznie minionych, jedynymi oficjalnie uznawanymi były tylko bale sylwestrowe i ? w mniejszej skali ? bale maturalne. No i oczywiście bale Przodowników Pracy Socjalistycznej. Swego rodzaju wyłomem stały się wtedy coroczne bale organizowane w zamku Anny Wazówny w Golubiu?Dobrzyniu.
No i doczekaliśmy się? Powróciły do łask wielkie bale z udziałem luminarzy polityki, kultury, biznesu, sportu, dziennikarzy. Co prawda ci pierwsi mniej chętnie pokazują się na wspólnych z biznesmenami imprezach towarzyskich (paparazzi nie śpią, komisje sejmowe też!), jednak wielkie bale znów są wydarzeniami, które zostają we wspomnieniach na długo. Może nie tak liczne jak wiek temu, jednak równie wspaniałe.
Przed laty bale karnawałowe były zasadniczym elementem życia towarzyskiego. Między innymi dlatego, że często gęsto od nich zaczynały się wielkie uczucia jak i układy małżeńskie. Do dobrego tonu w mieszczańskiej i szlacheckiej obyczajowości należało bowiem, by przyszła para małżeńska poznała się na balu. Dopiero po tańcach, gdy młodzieniec wydał się rodzicom godny uwagi, mógł liczyć na zaproszenie do domu panny i zezwolenie na pójście z nią (w towarzystwie przyzwoitki oczywiście!) do teatru lub na koncert.
Panny na wydaniu, które podczas karnawału nie wyszły za mąż albo przynajmniej nie zaręczyły się, były przedmiotem drwin i złośliwych żartów, jak w kąśliwym wierszyku poety i powieściopisarza Kazimierza Laskowskiego (1861?1913):
Chodziła na rauty, chodziła na bale,
sto dwadzieścia razy tańcząc w karnawale.
Aż wreszcie Panieńskim skończywszy ostatki,
po białym mazurze została? u matki.
Szczytowy rozwój karnawałowych ceremoniałów nastąpił w XIX wieku, kiedy to na przekór zaborcom przyjęło się demonstracyjnie rozpoczynać bale polonezem. A balów było wtedy bez liku. Józef Szczypka w "Kalendarzu polskim" wymienia między innymi: bale proszone, składkowe, panieńskie, kawalerskie, określonych sfer i grup zawodowych. W Warszawie jednym z głównych balów dla elity towarzyskiej był ten w Resursie Obywatelskiej na Krakowskim Przedmieściu, sfera mieszczańska balowała w tym czasie w Resursie Kupieckiej przy ulicy Senatorskiej. W Krakowie natomiast brylowano na wieczorach tanecznych w najpiękniejszych pałacach: "Pod Baranami" u Potockich i "Na Szlaku" u Tarnowskich.
Wszędzie obowiązywały zbliżone reguły gry. Każdy bal prowadzony był przez wodzireja, do którego obowiązków należało dyrygowanie całością zabawy, dbanie o zachowanie porządku tańców i zapewnienie kompletu par w ważnych tańcach figurowych, zwłaszcza w ulubionym drabancie. Między polonezem rozpoczynającym bal a kończącym go białym mazurem tańce bardziej męczące przedzielano spokojniejszymi. Wśród nich obowiązkowo były: kadryl, lansjer, kotylion i polki. Polki zwykłe, polki warszawskie, polki?mazurki, polki?galopki i gorszące matrony polki?tramblanki zwane "trzęsącą febrą". Warto pamiętać, że polka ? jak z samej nazwy wynika ? to narodowy taniec? czeski (polka to po czesku połowa, a taneczne pas polki jest półkrokiem).
Pary tańczyły w rękawiczkach. Publiczne dotknięcie przez partnera gołą ręką obnażonych pleców lub ramienia swej tancerki uważane było za rażący nietakt. Na kanapach i w wygodnych fotelach siadywały mamy i leciwe krewne, które dawały pilne baczenie, by wszystko odbywało się odpowiednio przyzwoicie. Kazimierz Bartoszewicz, publicysta, satyryk, współpracownik największych czasopism w Królestwie Polskim i Galicji w wydanym w 1905 roku "Słowniku prawdy i zdrowego rozsądku" pod hasłem "bale" zamieścił następujące wyszczególnienie: przeziębienie, odciski na nogach, nie zapłacone rachunki u krawców, schadzki miłosne, pożyczki u lichwiarzy, szampan krymski lub węgierski, wystawa golizny. Po ponad stu latach opis ten niewiele stracił na aktualności. Przeminęły tylko tamte tańce, tamci ludzie, tamte bale?
Opr.: jerg


jerg   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 6 (865) z dnia 7 Lutego 2014r.
W dziale Ciekawostki dostępne są również artykuły:

Pokaż pełny spis treści
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »