tygodnik opoczyński
Ogłoszenia
Wyróżnione
UROLOG - lek. med. Agnieszka Grabińska. ...
czytaj dalej »

Adaptacja poddaszy, sufity podwieszane, ściany ...
czytaj dalej »

UROLOG Dr N. Med. K. DĄBROWSKI, USG. WAZEKTOMIA ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Opoczno

 Żydowskie gminy powiatu Opoczno

 
Przysucha



Przysucha, synagoga (zdjęcie po roku 1945)



Liczba ludności
Rok / Ludność ogółem / W tym Żydzi
1764-65 / ? / 528
1857 / 2642 / 1658
1868 / 2903 / 2040
1897 / 3238 / 2168
1921 / ? / 2153
1.09.1939 / ? / ok. 2500

Gmina żydowska do roku 1918
(?) U schyłku XVIII wieku działała już w Przysusze samodzielna gmina żydowska, z własną synagogą (z umieszczoną w przedsionku kuną) i cmentarzem.
Przysucha uzyskała rozgłos na przełomie XVIII i XIX wieku jako jeden z ośrodków chasydzkich w Polsce, gdyż stała się siedzibą dwóch wybitnych cadyków. Pierwszym z nich był Jakub Izaak noszący przydomek Świętego Żyda. Legenda otaczała go już za życia ze względu na przypisywaną mu widoczną i ukrytą moc. Jego uczniowie: Menachem Mendel z Kocka, Simcha Bunim z Przysuchy, Mojżesz ze Lwowa i inni, rozwinęli nauki swego mistrza i jego praktyczne wskazówki, tworząc nowe gałęzie polskiego chasydyzmu. Komentarze do Tory Jakuba Izaaka zostały zebrane i wydane w kilku dziełach. Po śmierci Jakuba Izaaka (październik 1813 r.) przewodził chasydom Przysuchy jego wybitny uczeń Simcha Bunim Bonhard. Zarzucił on kilka zwyczajów praktykowanych przez chasydów Ukrainy i Galicji i zbliżył się do chasydyzmu Litwy i Białorusi. Istotę jego nauczania, polegającą na połączeniu obydwu prądów chasydzkich, rozprzestrzeniali, rozwijali i nawet w pewnym stopniu zmieniali, jego uczniowie, założyciele wielkich dynastii admorów polskiego chasydyzmu, tacy jak Menachem Mendel z Kocka, Izaak z Warki i Icze Meir Alter. Po śmierci Simchy Bunima w roku 1827 admorem został ogłoszony jego syn, Abraham Mojżesz, lecz po zaledwie dwóch latach zmarł, a w międzyczasie centrum polskiego chasydyzmu stał się Kock. Chasydzi próbowali przywrócić znaczenie dworowi w Przysusze, gromadząc się wokół syna, wnuka a później prawnuka Simchy Bunima, lecz byli oni ludźmi skromnymi i nie posiadali cech przywódczych. Zięć prawnuka Simchy Bunima, Jeszaja Kalisz (ur. 1870, syn admora z Mszczonowa), próbował wskrzeszać tradycję przysuskiego dworu chasydzkiego poprzez pośrednictwo w przekazywaniu tzw. kwitelech (karteczek z życzeniami i prośbami) do grobowca Świętego Żyda, a później błogosławiąc chasydów w jego imieniu. Odrestaurował on też własnym sumptem (był kupcem winnym) bejt hamidrasz Jakuba Izaaka. Jeszaja Kalisz zmarł podczas okupacji niemieckiej w getcie w Przysusze, 7 lipca 1942 r.
(?) Do końca I wojny światowej w Przysusze dominował chasydzki styl życia, skoncentrowany wokół sztibli chasydów z Aleksandrowa, Warki i Mszczonowa. Najliczniejsi jednak i najbardziej wpływowi byli chasydzi z Góry Kalwarii. Echa rewolucji lat 1905?1907 dotarły do Przysuchy w formie bardzo stłumionej.
Znalazła się tu jednak grupa młodzieży, zwolenników nowych prądów, nazywanych strajkersami. W odróżnieniu od innych okolicznych miast i miasteczek w Przysusze nie założono do roku 1918 żadnych organizacji politycznych ani instytucji kulturalnych: szkół, klubów ani bibliotek. Po pożarze roku 1904, który strawił znaczną część domów, podjęto próby podburzania do ataków na Żydów a nawet podpalania ich domów. W roku 1916 założono w Przysusze polski sklep, który miał konkurować z handlem żydowskim.

Okres międzywojenny
W okresie międzywojennym w Przysusze nie nastąpiły zmiany w ekonomicznej strukturze gminy żydowskiej. W handlu dominowali drobni sklepikarze i handel obwoźny po wsiach. Było zaledwie kilku bogatszych kupców zajmujących się skupem i sprzedażą drewna. Ważnym źródłem dochodów obwoźnych handlarzy wiejskich oraz małej grupy hurtowników był skup drobiu, masła, jaj, grzybów oraz pierza i wysyłka tych towarów do Warszawy. Większość żydowskich rzemieślników stanowili, jak poprzednio, krawcy oraz szewcy i rymarze. Żydowscy rzemieślnicy w Przysusze nie zjednoczyli się w cechy dla obrony swych interesów i wzajemnej pomocy. Działający przez pewien czas Żydowski Bank Ludowy i kasa zapomogowo?pożyczkowa zostały założone z inicjatywy kilku osób, a nie z ramienia organizacji społecznych. W tym okresie kontynuowało działalność w Przysusze Towarzystwo Pogrzebowe oraz noclegownia dla ubogich, która udzielała potrzebującym także bezpłatnej pomocy lekarskiej.
Miejscowe oddziały żydowskich organizacji politycznych powstały w Przysusze dopiero po I wojnie światowej. Z organizacji syjonistycznych działali tu Syjoniści Ogólni, partia Mizrachi i Syjoniści?Rewizjoniści. Istniał tu także oddział Agudat Israel. Jako pierwsza organizacja młodzieżowa w Przysusze powstał tu Bejtar (w latach 1928?1929), prowadzący także kibuc przysposobiający do wyjazdu do Palestyny. W roku 1932 powstały koła He?Haluc i Młodzieży Syjonistycznej. Przed wyborami na Kongres Syjonistyczny w roku 1937 sprzedano około 100 szekli (żetonów), a większość głosów oddano na Syjonistów Ogólnych (grupa Al Ha?Miszmar) ? 68 oraz na Ligę Pomocy Pracującym w Palestynie ? 31 głosów. Socjalistyczna partia Bund, pomimo bardzo niewielu członków, posiadała swój klub, w którym prowadziła aktywną działalność kulturalną.
Zarząd gminy żydowskiej nie był wybierany na podstawie partyjnej. W pierwszych latach po I wojnie światowej na czele zarządu stał przedstawiciel Agudat Israel, a w końcu lat 30., reprezentant syjonistów. W latach 20. rabinem miejskim był Elchanan Fuks. Zmarł w czasie okupacji niemieckiej, kilka dni przed likwidacją getta w Przysusze.
W oficjalnej radzie gminy Przysucha, obejmującej także okoliczne wsie, zasiadał początkowo jeden Żyd, jednak w latach 30. dzięki tendencyjnej ?geografii wyborczej? nikt nie reprezentował już w niej ludności żydowskiej. Z instytucji oświatowych i kulturalnych, założonych po I wojnie światowej, warto wymienić działającą kilka lat szkołę dla dziewcząt Bejt?Jakow i bibliotekę założoną wspólnie przez działaczy Bundu i syjonistów. Z czasem bibliotekę rozdzielono na dwie części i od tej pory większy zbiór posiadała biblioteka im. Bialika (należąca do syjonistów), a przy niej założono także kółko dramatyczne. W Przysusze działał także żydowski klub sportowy z własnym boiskiem.
W latach 1928?1929, wraz z działalnością antysemicką pod hasłami: ?Swój do swego? i ?Nie kupuj u Żyda?, utworzono liczne polskie sklepy mające konkurować ze sklepikami żydowskimi i z handlem obwoźnym po wsiach. W latach 1936?1937 w Przysusze miały także miejsce napady na Żydów. Wprowadzono bojkot sklepów żydowskich, niszczono stragany Żydów na targach oraz atakowano prowadzących handel obwoźny na wsi.

Zagłada
Armia niemiecka weszła do miasteczka 8 września 1939 r. Już w pierwszych dniach Niemcy strzelali do Żydów na ulicach. Łapali ich i zmuszali do prac porządkowych i innych przymusowych robót. Później kazali mężczyznom stawić się na apel koło kościoła i stamtąd wysłali na roboty w różne miejsca. Przed żydowskim Nowym Rokiem 5700 (14.09.1939) wypędzono z domów i z łaźni wielu mężczyzn w wieku produkcyjnym i stamtąd wysłano do prac pomocniczych dla armii niemieckiej w okolicach Odrzywołu. Pracowali tam 4?5 dni w bardzo ciężkich warunkach, a jednocześnie znęcano się nad nimi. Poniżano Żydów przy każdej okazji, przy przypadkowych spotkaniach na ulicach i gdy przyłapano ich na modlitwie. Przed sądnym dniem tegoż roku Niemcy wyprowadzili Żydów z synagogi i obcięli im brody z połowy twarzy. Znęcano się także nad kobietami. Urządzano orgie i zmuszano Żydówki do uczestniczenia w nich.
Podobnie jak na innych terenach okupowanych, także i tu Niemcy rabowali żydowski dobytek. Pewnego dnia kilku żołnierzy niemieckich weszło do sklepu ze skórami Chaima Meizelsa, aby zrabować jego zawartość. Brat właściciela, Józef Meizels, rzucił się z nożem na jednego z rabusiów i zranił go (według innej wersji Niemcy włamali się do sklepu i zranili stłuczonym szkłem). Niemcy zemścili się urządzając łapankę. Złapani Żydzi zostali zamknięci w synagodze i urządzono nad nimi sąd za zranienie żołnierza. Zakładnicy zostali jednak zwolnieni dzięki intensywnym staraniom zegarmistrza Mendele. Doprowadził on do swego rodzaju ugody z Niemcami. Wręczył zranionemu żołnierzowi ?prezent? zebrany przez niego wśród Żydów i żołnierz wycofał swe zarzuty.
W roku 1939 lub 1940 nałożono na Żydów wielką kontrybucję o wartości 100 kg pszenicy na osobę, która miała zostać zapłacona w ciągu 24 godzin. Dla zabezpieczenia płatności Niemcy zatrzymali 20 zakładników i zagrozili ich zabiciem. Zebrano żądaną sumę i zakładnicy zostali wypuszczeni (istnieje także inna wersja, według której Niemcy nie żądali równowartości pszenicy, lecz dużej ilości złota, i gdy Żydom nie udało się go zebrać zakładnicy zostali rozstrzelani; świadek zdarzenia wymienia wśród zabitych Jeszuę, prowadzącego modlitwy w sztiblu admora oraz rzeźnika Dawida Meizelsa, brata wspomnianych wcześniej Chaima i Józefa). Także później Niemcy żądali różnych kontrybucji i okupów. Pewnego razu (najprawdopodobniej w r. 1941) zażądali, aby dostarczyć im w ciągu dwóch godzin 20 gęsi, 200 jaj, 4 złote zegarki, 10 par jedwabnych rajstop oraz dwie butelki wody kolońskiej.
Przewodniczącym Judenratu mianowano Mojżesza Preszta, sekretarza zarządu gminy sprzed wojny. Wśród członków Judenratu byli: Pesach Kozłowski, przedwojenny członek zarządu, Izaak Manczik, Fenia Stark, Mojżesz Friedrich, a według jednej z wersji także bracia Dawid i Józef Meizelsowie. Przed wojną Józef Meizels był prezesem jednej z organizacji syjonistycznych. Z kolei inna wersja mówi, że to właśnie Józef Meizels był przewodniczącym Judenratu. Powołano także policję żydowską, w której większość stanowili uchodźcy i także jej dowódca był uchodźcą z Płocka.
W czasie okupacji w Przysusze znajdowało się bardzo wielu uchodźców i wygnańców i liczba Żydów w tym mieście wzrosła stopniowo z 2500 przed wojną do prawie 4000 w roku 1942. Część przybyłych trafiła tu z własnej woli, a wśród nich bliscy przysuskich Żydów, spodziewający się znaleźć w małym mieście lepsze warunki bytowania. Znaczna część bogatszych osób trafiła tu z Łodzi. Jednak większość stanowili wypędzeni. Prawie 1000 osób przybyło tu w I kwartale 1941 r. z okolicznych wsi. W marcu i kwietniu przybyło z Przytyku w powiecie radomskim 108 rodzin żydowskich, gdyż władze niemieckie utworzyły tam poligon i wysiedliły z miasteczka i jego okolicy całą ludność żydowską i polską. Wydaje się, że do Przysuchy przybyła także grupa wypędzonych z Płocka. Najbiedniejszych uchodźców, których nie było stać na wynajęcie mieszkania, Judenrat rozlokował w domach miejscowych mieszkańców i dlatego nie było tu wspólnych domów dla uchodźców. Wielu z nich odczuwało niedostatek. Dla najbiedniejszych uchodźców i dla miejscowych biedaków otwarto w Przysusze jadłodajnię publiczną. Działała ona przed utworzeniem getta i znajdowała się w budynku bejt hamidraszu. Według jednej z wersji jadłodajnię tę założyła i prowadziła grupa młodzieży. Grupa ta finansowała wydatki kuchni z przychodów uzyskiwanych z wieczorków kulturalnych i przedstawień organizowanych w babińcu bejt hamidraszu. Zorganizowała ona także prymitywną orkiestrę.
Nie wiadomo kiedy dokładnie utworzono getto w Przysusze, lecz nastąpiło to stosunkowo późno, w roku 1941 lub z początkiem 1942 r., a w każdym razie już po sprowadzeniu do Przysuchy dużych grup Żydów w pierwszej połowie 1941. Getto obejmowało kilka ulic wokół synagogi. Ogrodzono je drutem kolczastym i pozostawiono dwa, stale pilnowane wejścia. Według innej wersji getto składało się z dwóch odrębnych, ogrodzonych części, a przechodzenie z jednej do drugiej było możliwe tylko w ustalonych godzinach. Pomimo ogrodzenia kontakt z otoczeniem był łatwy. Żydzi sprzedawali resztki swego dobytku, a w zamian kupowali od chrześcijan żywność. Część Żydów utrzymywała się z nielegalnego handlu i przemytu. Postrachem mieszkańców getta były wizyty niemieckich policjantów, którzy przybywali tu co jakiś czas i strzelali do ludzi z zimną krwią, zabijając kilka osób. Inni zostali zabici za naruszenie godziny policyjnej. Możliwe, że wypadki te miały miejsce jeszcze przed utworzeniem getta. Kilku Żydów zabito, gdy zostali przyłapani na nielegalnym handlu poza gettem. Czasami Niemcy łapali kilka osób do jakiejś doraźnej pracy, pomimo że władze żądały od Judenratu (także przed powstaniem getta) stałego dostarczania ekip do różnych prac w miasteczku i okolicy, głównie do osuszania pobliskich błot, do budowy dróg i kładzenia kabli. Prawie każdy zdolny do pracy mężczyzna był zobowiazany do trzech dni pracy w tygodniu. Można było uniknąć tego dzięki wynajęciu zmiennika i rzeczywiście wielu biednych utrzymywało się dzięki takiej najemnej pracy. Inna wersja mówi, że w pobliżu Przysuchy, we wsi Wolica, stworzono niewielki obóz pracy (prawdopodobnie zespół warsztatów) dla Żydów zgłaszających się z różnych miejsc. Pracowało tam też kilku Żydów z Przysuchy. W obozie tym szyto buty dla Niemców. W samym getcie w Przysusze ani w miesteczku nie było warsztatów pracujących dla Niemców, ale co jakiś czas żądali oni dostarczenia pojedynczych specjalistów konkretnych zawodów do różnych prac w Przysusze.
W zimie wybuchła w getcie epidemia tyfusu. Dezynfekacja w prymitywnych warunkach getta była bardzo trudna. Na dworze admora zainstalowano mały, tymczasowy szpital. Pracował tam jedyny żydowski lekarz w Przysusze, dr Krongold, z pomocą kilku kobiet ochotniczek.
Latem 1942 r. (kilka miesięcy przed likwidacją getta), najprawdopodobniej 6 lipca 1942 r., niemiecka policja zastrzeliła wszystkich członków Judenratu i żydowskiej policji. Egzekucji dokonano w budynku Judenratu lub na sąsiednim podwórzu. Na temat jej przebiegu i okoliczności istnieją różne wersje. Jedna z nich mówi, że była to zemsta Niemców za spalenie magazynów zbożowych w pobliskiej wsi Smogorzów. Inna wersja twierdzi, że Niemcy zgromadzili Judenrat i żydowską policję na zebraniu w sprawie dostarczania kontyngentów mężczyzn do obozów pracy, a potem zamordowali zebranych. Istnieją także różne wersje odnośnie ilości zamordowanych, począwszy od 9 do 40 osób. Według jednego ze świadectw przy życiu pozostał tylko dr Preszt. Inny świadek wymienił wśród ofiar braci Meizels, Józefa i Dawida rzeźnika. Zabici zostali pochowani na cmentarzu.
Getto zostało zlikwidowane w dniach 27?31 października 1942 r. W akcji brali udział policjanci niemieccy i polscy oraz jednostki ukraińskie i litewskie. Getto zostało otoczone strażnikami. Rano wypędzono wszystkich mieszkańców z domów i zgromadzono na placu przy kościele. Chorzy i słabi, którzy nie mogli wyjść z domów, zostali zabici na miejscu. Na placu Niemcy przeprowadzili selekcję. Ponad sto osób pozostawiono w getcie. Według innej wersji wybierał ich dr Preszt. Większość Żydów przepędzono piechotą, a część furmankami do stacji kolejowej, a stamtąd przewieziono do obozu zagłady w Treblince. Przewożeni furmanką musieli zapłacić za przewóz. Według innego świadectwa Żydzi z Przysuchy zostali przewiezieni do Opoczna (gdzie także likwidowano wtedy getto) i wysłani do Treblinki razem z tamtejszą ludnością. Wśród pozostałych w Przysusze byli rzemieślnicy, specjaliści wybrani przez Niemców lub ? według innej wersji ? członkowie nowego Judenratu (po zamordowaniu poprzedniego w lecie) i nowej policji żydowskiej, wraz z rodzinami. Zostali oni ulokowani na dworze admora Jeszai i zatrudnieni przy oczyszczaniu terenu getta i zbieraniu pozostałego tam dobytku. W czasie likwidacji getta ocalało od wywiezienia, poza powyższą grupą, jeszcze kilkuset Żydów, którym udało się uciec i ukryć, głównie w aryjskiej części miasta. Niektórzy z nich próbowali przyłączyć się do legalnej grupy w getcie, gdyż Niemcy szukali i wyłapywali (przy pomocy kilku miejscowych Polaków) ukrywających się i zabijali ich. Grupa ta nie pozostała w Przysusze dłużej niż dwa miesiące. Gdy władze poinformowały o ponownym utworzeniu kilku gett w dystrykcie radomskim (które miały zachęcić ukrywających się do ujawnienia i zgromadzić pozostałych przy życiu Żydów), do getta w Ujazdowie przybyło około 300 Żydów z Przysuchy, legalnych i nielegalnych. 6 stycznia 1943 getto to zostało zlikwidowane, a zgromadzonych tam Żydów wysłano do Treblinki.
Z Żydów Przysuchy ocalało od 10 do 30 osób. Większość z nich była w niemieckich obozach, kilku w Rosji, inni ocaleli dzięki fałszywym dokumentom lub ukrywając się po stronie aryjskiej. Gdy przybyli z wizytą do Przysuchy zastali zbezczeszczoną synagogę i zniszczone grobowce admorów. Kamienie nagrobne zostały wykorzystane jako podkłady linii kolejowej przebiegającej przez cmentarz. Synagogę zamieniono na magazyn zbożowy. Bejt hamidrasz był zniszczony. Żaden Żyd nie osiedlił się w Przysusze po wojnie.
Tłumaczył Krzysztof Dawid Majus


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 42 (797) z dnia 19 Października 2012r.
 
Kontakt z TOP
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
oglotop@pajpress.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: 44 754 41 51

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: 44 754 21 21
top@pajpress.pl
Artykuły
Informator
Warto wiedzieć
Twój TOP
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »